- Niall chodźmy do parku!
-uśmiechnęłaś się i zaczęłaś lekko ciągnąć chłopaka w stronę dużej bramy.
-uśmiechnęłaś się i zaczęłaś lekko ciągnąć chłopaka w stronę dużej bramy.
- Misiu, może wystarczy ? Chodzimy już jakąś godzinkę.
-zaśmiał się, a ty jednak nie ulegałaś. Zaplotłaś ręce na jego szyi wisząc na nim. On położył swoje ręce na twoich biodrach i tylko się uśmiechał.
- Tak ładnie proszę. Przecież jesteśmy tu tak rzadko.
-uśmiechnęłaś się i czekałaś na jego reakcję.
Blondyn chwilę myślał aż w końcu bez entuzjazmu cicho wymamrotał coś.
- To co ?
- … No dobra ,ale za buziaka
-uśmiechnęłaś się szeroko i dałaś mu buziaka, później drugiego, trzeciego i zatraciliście się w pięknym pocałunku aż w końcu oderwałaś się od niego i pociągnęłaś w stronę parku.
- Wolałem to na początku.
Zaczęłaś się śmiać a on za chwilę do ciebie dołączył.
Spacerowaliście po uliczkach pięknego parku trzymając się za ręce. Przechodziliście obok wielu osób, lecz tylko na jednej siedziało czterech chłopaków. W ręku piwa. Dwójka paliła. Nie wyglądali na miłych i przyjaznych. Blondyn zatrzymał się a jego oddech przyśpieszył, trzymał cię trochę mocniej i przeklną cicho.
- Wszystko dobrze Niall ?
Stanęłaś przed nim. Dopiero teraz spojrzał na ciebie.
- Chodźmy inną stroną kochanie.
Szarpnął Cię ,ale ty stanęłaś
- O co chodzi ?
Byłaś zaniepokojona. Widziałaś w jego oczach strach.
- Nic się nie dzieje, chodź.
Znów to zrobi. Szarpnął Cię i chciał iść w inną stronę.
- Ej no ,ale wyjaśnij mi, proszę.
- Chodź po prostu !
Krzyknął. Większość osób spojrzała się na was.
- Przepraszam [T.I]
Powiedział i uśmiechnął się leciutko. Spojrzał jakby za Ciebie i po raz kolejny przeklną. Usłyszałaś za sobą wrzaski, pogwizdywania, oklaski i inne tego typu rzeczy. Odwróciłaś się a czwórka chłopaków szła w waszą stronę.
- Chodź skarbie, proszę cię.
Pociągnął Cię Niall. Tym razem nie stawiałaś o poru. Szliście parę minut dość szybkim tempem.
- Nialluś myślisz że Cię nie poznaliście słoneczko !
Usłyszałaś za sobą wyraźny głos. Twój chłopak zatrzymał się i odwrócił zrobiłaś to samo nie puszczając ręki chłopaka.
- Nialler mordko.
Powiedział jeden z nich i wszyscy zaczęli się śmiać.
- Nie widziałem Cię odkąd wywędrowałeś do Londynu.
Ciągle mówił ten sam.
- Nie zmieniłeś się Horan. Nawet należąc do tego zespołu zawsze będziesz taki sam. Chłopczyk który nigdy nic nie osiągnie i cały czas był takim samym gejuskiem.
Cała czwórka zaczęła się śmiać
- Mów sobie co chcesz Andrew.
-powiedział w końcu twój chłopak.
- Skończyłeś ? Chcieli byśmy już iść.
Wtrąciłaś i skierowałaś słowa to tego całego Andrewa. Cała piątka spojrzała na ciebie i tylko Niall się uśmiechnął i pocałował Cię w policzek. Widać ze chciał się wycofać, ale nie zdążył się ruszyć bo Andrew znów zaczął.
- Nie udzielaj się kochanie moje.
Skierował się do ciebie.
- Jeszcze raz się do niej tak odezwiesz, to inaczej pogadamy. *zacisnął pięść*
- Nadal jesteś tak samo pedałowały Horan. *nie co się zbliżył* I słoneczko uważaj żeby Cię nie zdradził. Jak przeleci jakiegoś chłopaczka to w każdej chwili możesz pójść do mnie.
Szybkim ruchem złapał Cię za pośladki i przybliżył chcąc złożyć na twojej szyi tysiące pocałunków. Wszystko trwało dosłownie parę sekund. Nialler rzucił się na chłopaka i zaczął go okładać pięściami. Nigdy nie widziałaś go w takiej sytuacji. W tym samym czasie co ci się bili, podszedł do Ciebie inny bandzior i zaczął Cię obmacywać. Ty bez wahania uderzyłaś go pięścią w szczękę. Chłopak upadł, szybko wstał wziął innych, odsunął się i czekał na Andrewa.
Gdy blondyn skończył wstał z Andrewa który zasłaniał okolice nosa rękoma. Niall miał tylko przeciętą brew.
- Jeszcze raz dotkniesz moje życie to ty stracisz swoje.
Powiedział grożąc palcem na chłopaka którego chwilę później otaczała trójka chłopaków. Łobuziarska czwórka zaczęła uciekać.
- Chodź myszko.
Twój kochany uśmiechnął się do Ciebie i razem kierowaliście się w stronę samochodu.
***
- Czemu się do mnie nie odzywasz ?
Spytał smutny chłopak podchodząc do waszego wspólnego łóżka. Wyglądał tak uroczo w samych dresowych spodniach. Włosy ułożony w artystyczny nie-ład. Do tego na smutna minka i rana na brwi.
- Niall co to było ? Kim byli oni i od kiedy potrafisz się bić?
Zaczęłaś go wypytywać.
- A więc o to chodzi.
Westchnął
- W szkole zawsze, ale to zawsze on się ze mnie nabijał. Zawsze obrywałem. Puścił plotkę że jestem gejem – okropieństwo.
Podsumował i mina mu zrzedła.
- A od bić umiem się od dawna ,ale nie lubię *uśmiechnął się* ,ale jak zobaczyłem co zamierza zrobić nie mogłem inaczej. A Ty? Też mu nieźle przywaliłaś. Aż się popłakał.
-No co? Dziewczyna też się może bić. Kocham Cię <3.
Uśmiechnął się do ciebie.
- Mam iść spać na kanapę ?
Zrobił smutną minkę i patrzył się trzymając w reku róg poduszki.
- Coś ty ! Jesteś moim skarbem ! Nikt by dla mnie takiego czegoś nie zrobił!
Ujęłaś jego twarz w swoje malutkie dłonie.
- Nadal Cię boli ?
Zrobiłaś smutną minkę i przejechałaś kciukiem po rance. Chłopak tylko syknął.
- Chodź tu kochanie.
Przybliżyłaś swoje wargi do małej ranki i lekko ją cmoknęłaś. Niall uśmiechnął się i zaczął odwzajemniać pocałunki. Jego ręce zjechały do twoich pleców. I za sobą mieliście następną niezapomnianą noc.
Jest! Wena nadeszła ! Teraz jak to skończyłam pisać to poczułam się na dziś spełniona ;D
3majcie się myszaki! <3
~Asia
Jest! Wena nadeszła ! Teraz jak to skończyłam pisać to poczułam się na dziś spełniona ;D
3majcie się myszaki! <3
~Asia
Fajny, taki krótki ale super;)
OdpowiedzUsuń